Pierwszy z kilku romansów, przetłumaczony na język polski
Perun
Mityczna przypowieść przepełniona ezoteryką. Opowieść o dwóch kazaniach boga Peruna, o dwóch wojnach, zderzeniu dwóch ras – ludzi i nieludzi, o dwóch utraconych kontynentach, o dwóch katastrofach na skalę planetarną, upadku dwóch księżyców na Ziemię i dwóch potopach, które zmieniły bieg ludzkiej historii.

Moje książki w języku serbskim czekają na tłumaczenie na język polski
Nowa książka!

Dzieci Boga Welesa
Księga druga.
Czy Troja znajdowała się na Tropolu, czy starożytny Ilion leżał u podnóża Gór Trojańskich, nad brzegiem jeziora Szkoderskiego? Czy wszystkie drogi prowadziły do Gorczina?

Dzieci Boga Welesa
Księga pierwsza
To historia o tym, jak żył nasz ród rasenski lub raski i przez co przeszedł. Historia o miłości i nienawiści, zwycięstwach i porażkach, cierpieniu i bólu, o wydarzeniach ukrytych w mętnych falach rzeki czasu.

DARIA
Mitologiczna opowieść o pierwotnym, pradawnym. „DARIA” to powieść o bogach i ludziach, o aniołach i archaniołach, o Szatanie i nieludziach, o świetle i ciemności…

Piąta rasa
Kontynuacja powieści „Perun”, opowieść o świetle i ciemności, miłości i nienawiści, wolności i niewoli, wierze i niewierze. Mitologiczna przypowieść o dwóch wybuchach jądrowych, dwóch zniszczonych miastach, spalonej ziemi i umarłym morzu.

Perun
Mityczna przypowieść przepełniona ezoteryką. Opowieść o dwóch kazaniach boga Peruna, o dwóch wojnach, zderzeniu dwóch ras – ludzi i nieludzi, o dwóch utraconych kontynentach, o dwóch katastrofach na skalę planetarną, upadku dwóch księżyców na Ziemię i dwóch potopach, które zmieniły bieg ludzkiej historii.

5508 r. p.n.e.
Wciągająca, epicka historia o dwóch rasach, dwóch rodach, dwóch imperatorach, dwóch epickich bitwach, dwóch uczuciach miłosnych i jednym, jedynym w swoim rodzaju jasnym wojowniku – Świętym Jerzym Zwycięzcy.

Moje Chiny
„Moje Chiny” to dzieło autobiograficzne, travelog, a także opowieść o przygodzie biznesowej i osobistej. Historia o zderzeniu dwóch kultur, o zrozumieniu i niezrozumieniu, zaufaniu i nieufności, śmiechu i łzach, przyjaźni i miłości. Bardzo prawdziwa historia, moja historia, moje Chiny…
Fragment nowej powieści „Mój Chiny”
Otóż to, moi drodzy. Pewnie to był moment, żeby pocałować Mina na pożegnanie i się oddalić. Jednak wciąż nie opuszczała mnie płonna wiara: coś jeszcze może się zmienić! Co ma zrobić człowiek, który wpadł w kałużę i doszedł do połowy, co?! Zmienić zdanie i zawrócić, czy iść dalej? Tak samo jest w błocie po szyję. Co byś nie postanowił – wstecz, naprzód – stracisz dokładnie tyle samo czasu, dławiąc się w błocie. Słusznie czy nie, ja nigdy się nie poddaję, „and that is fucking all”
Fragmenty trylogii rodowej
Fragment powieści „Perun”
„Poniżej przedstawiono tylko niewielką część książki „Santie Wedy Peruna”. Dokładnie tyle, aby zainspirować Was do spojrzenia sobie w oczy i odnalezienia prawdy, która kryje się głęboko w Was. Tym, co wygłaszam i co przekazuję Wam jako starożytną pisemną mądrość, niczego nie głoszę! Nie mnie Was zmieniać, każdy człowiek sam podemuje taką decyzję, ponieważ on, jeśli zechce, jest wolny, by podjąć decyzję i zmienić tylko siebie, a nikogo innego. Jeśli wierzycie w reinkarnację, a ja wierzę, nie urodziliście się po to, żeby komukolwiek płacić lub spłacać długi z Waszych poprzednych żyć. Nikt wam nic nie jest winien, ani Bóg, ani ludzie. Urodziliście się tylko po to, aby spłacić lub zwrócić dług samemu sobie”.
Fragment powieści „Piąta rasa” – sequela powieści „Perun”
„Na samym początku był chaos, z chaosu narodziło się słowo, ze słów – wers, z wersu – porządek, od którego rozpoczęło się stworzenie wszystkiego, co widzialne i niewidzialne. Aby to zrozumieć, nie trzeba szukać daleko. Musisz po prostu zaglądnąć w głąb siebie, w swój umysł i swoje serce. I zobaczysz wtedy, że nami rządzi chaos – taki sam jak na początku stworzenia… Nie panujemy nad własnymi myślami, nad własnym gniewem. Gniewem, który objawia się jako wewnętrzne zamieszanie, wylewające się na zewnątrz, na innych. Nie kontrolujemy również naszych emocji, wręcz przeciwnie, to one bardzo często nami rządzą. Przez to jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, ponieważ nie odnaleźliśmy spokoju. Spokoju w życiu, równowagi w życiu… I dlatego rodzimy się znowu i znowu, dopóki nie odnajdziemy spokoju we własnych duszach, dopóki z naszego chaosu nie narodzą się słowo, wers i porządek. A życie jest o wiele bogaczniejsze, niż ci się teraz wydaje, mój synu” – mówił Thoth do swojego syna Tytusa. Zatrzymał się na chwilę i kontynuował: „Na końcu nic nie jest brane pod uwagę poza doskonaleniem duszy. A dusza cały czas porusza się naprzód, niesiona prawami przyczyny i skutku, dopóki w końcu one nie zleją się w jedno. Kiedy przyczyna i skutek staną się jednym, przestaniemy się rodzić”. Skończył wszechmądry Thoth, znów spojrzał na swojego syna, przesunął ręką po oczach i powiedział: „Późno już, chodź, mój synu”.
Fragment powieści „5508 r. p.n.e.”
„Na zwiciu znajdował się wiersz, który poświęciła mu księżniczka Samowila. Nieodparcie pragnął go przeczytać, ale jak mógł, skoro obiecał poczekać na jej pozwolenie. „Z drugiej strony – rozmyślał Gligorije [lub: Georgije] – księżniczka powiedziała, że będzie mógł rozwinąć zwój, kiedy nadejdzie właściwy czas. A kiedy jest ten czas, jeśli nie teraz?”. Znowu włożył rękę za pazuchę i wyjął zwój. Przez chwilę trzymał go, nie odwracając wzroku. Tylko bogowie i jasna dusza dzielnego wojownika wiedzieli, jak walczyły w nim sumienie i uczucia. Jednakże, jak to zawsze bywa, w końcu miłość wzięła górę i Gligorije złamał pieczęć na zwoju. Ostrożnie odwinął czerwoną wstążkę, którą był przewiązany zwój, położył ją na ławce obok siebie, rozwinął zwój, zaczął czytać wiersz i wtedy czas się zatrzymał… Silne ręce, odważne serce, czułe spojrzenie, bliski sercu głos. Jeśli każesz ci czekać, jeśli powiesz, że jesteś moja, odpowiem dwoma słowami: po prostu cię kocham. Gligorije czytał wiersz w kółko, w kółko i w kółko, dopóki na zwój nie spadła męska łza”.